DON'T STOP WHEN YOU'RE TIRED.
STOP WHEN YOU'RE DONE.

piątek, 7 sierpnia 2015

DZIEŃ 613.

Freeletics Strength
Tydzień 8
Dzień 5


Dzisiaj

Hades - 15:35

Upalnie... Hades standardowo mnie zmasakrował :) Nie pozwolił się pobić.

czwartek, 6 sierpnia 2015

DZIEŃ 612.

Freeletics Strength
Tydzień 8
Dzień 4


Dzisiaj na treningu

Zeus - 14:38 PB

Miałem dzisiaj moc :) Teraz siedzę i zastanawiam się czy aby zrobiłem wszystkie ćwiczenia, czy gdzieś czegoś nie przeoczyłem. No niby nie :)
Dobry trening.

środa, 5 sierpnia 2015

DZIEŃ 611.

Freeletics Strength
Tydzień 8
Dzień 3


Dzisiaj na treningu

Metis - 3:31
(5 min odpoczynku)

Poseidon - 4:26

Dzisiaj mocno odczułem zmęczenie i upał na Poseidona nie miałem już mocy.

wtorek, 4 sierpnia 2015

DZIEŃ 610.

Freeletics Strength
Tydzień 8
Dzień 2


Dzisiaj na treningu

Split Lunge Max 100 - 3:30
( 4 min odpoczynku)

Poseidon - 3:35

Split Lunge robiłem po raz pierwszy, cóż... to ćwiczenie zmasakrowało moje uda. Ledwo stałem na nogach a trzęsły mi się jak nie wiem po czym :) Właśnie przejrzałem plan i okazało się, że to był pierwszy i ostatni raz - trochę szkoda :)))
Poseidon, całkiem znośnie.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

DZIEŃ 609.

Freeletics Strength
Tydzień 8
Dzień 1


Dzisiaj na treningu

Venus - 12:12

Słabo dzisiaj poszło, wychodzi zmęczenie poprzednim tygodniem. W każdym planie tak jest, że po Hell Daysach mam zmęczenie organizmu i  wychodzą słabe czasy nawet mimo tego, że zasuwam ile wlezie.

niedziela, 2 sierpnia 2015

WZIEŃ 608. PODSUMOWANIE TYGODNIA 7/87

Freeletics Strength
Tydzień 7
Dzień 7


Dzisiaj wolne od treningu Freeletics.

Tydzień bardzo ciężki i wymagający. Hell Days w wydaniu tego planu wydaje mi się, że były równie wymagające albo nawet bardziej niż w planach poprzednich. Takie odniosłem wrażenie. Udało mi się ustanowić rekord w Hyperion - chyba jakimś cudem :) Hyperion świetny zestaw.

Treningi minionego tygodnia

1. Dione, Squat Max, Hyperion

2. Metis, Hades, Uranos

3. Venus, Hera, Squat Max

Trzy piekielne dni :)) Cieszę się , że "piekło" już jest za mną :)

Miałem zrobić dwa dni odpoczynku, ale dwa dni to bardzo długo. Zrobiłem więc dzisiaj pewien manewr i założyłem konto na madbarz.com i zrobiłem sobie na próbę pierwszy z workoutów jakie tam mają. Wyszło 7:52, z małymi przerwami na początku, później zauważyłem "skip" w przerwach i poszło szybciej, bez sensu są tam te przerwy między ćwiczeniami. Chociaż był to zestaw dla początkujących :) Uzyskałem 151 pkt osiągnąłem 3 level, ogólna ilość punktów to 349. Zobaczę jutro czy po Venus będzie mi się chciało jeszcze coś zrobić, jak tak to zrobię drugi zestaw madbarz :)