DON'T STOP WHEN YOU'RE TIRED.
STOP WHEN YOU'RE DONE.

piątek, 31 stycznia 2014

DZIEŃ 61.

Freeletics Cardio & Strength
Tydzień 4
Dzień 5


Planowo ostatni dzień treningowy w tym tygodniu. Miałem za zadanie zrobić dzisiaj PB, tylko mi się gdzieś rozjechało 30 sekund :)))))

Dione, temat dzisiejszego treningu. Oj... Ostatnie 25 burpees zrobione bez przerwy doprowadziły mnie do upadku na pysk... 

Dione 27:52

Pierwsza runda bez przerwy. Druga mała przerwa w burpees, reszta rundy bez przerwy. Trzecia runda również mała pauza tylko w początkowych burpees, resztę ciągiem do upadku :))) Pozbieranie się po sesji zajęło mi dzisiaj troszkę więcej czasu niż zwykle.

Mimo strasznego zmęczenia i tak było fajnie:)))

czwartek, 30 stycznia 2014

DZIEŃ 60.

Freeletics Cardio & Strength
Tydzień 4
Dzień 4


Dzisiaj na treningu Maxy. Założeniem dnia było pobicie PB choć w jednym ćwiczeniu. Trening przebiegł bardzo pomyślnie. W ostatnich rundach mięśnie miałem tak napompowane, że ledwo mogłem uginać ramiona. Super... Super... 

Przebieg sesji:

Pushup Max
Pullup Max:
1. 60 / 100s PB
1. 27 / 100s PB

2. 56 / 100s
2. 23 / 100s

3. 50 / 100s
3. 24 / 100s

Situp Max:
1. 140 / 300s ( zabrakło jednego powtórzenia na PB :) )

Przerwa pomiędzy maxami - 3 minuty.

Ostatnimi czasy wystąpił znaczny progres podczas treningów zarówno w sile jak i wytrzymałości. Postęp ten jest bardzo motywujący.

Postanowienie na następny trening z pullups: muszę przekroczyć magiczną 10 :)

wtorek, 28 stycznia 2014

DZIEŃ 58.

Freeletics Cardio & Strength
Tydzień 4
Dzień 2


Rano, tak jak przewidywałem miałem lekkie zakwasy po wczorajszej sesji Venus. 
Dzisiaj natomiast miałem mieć wolne. Nie wytrzymałem, miałem wewnętrzny zew sponiewierania się :) Zamiast zrobić Afrodytę postawiłem na Dione, zabiera mi Ona więcej czasu i bardziej męczy.

Dione - 27:21 PB

Podczas sesji pierwszą rundę zrobiłem bez przerwy. W drugiej chwilka wytchnienia podczas burpees. Trzecia runda, pierwsze burpees chwilka wytchnienia, a w ostatniej serii burpees motywacja była na odpowiednim poziomie i zrobiłem całość burpees. 
Lało się ze mnie. To był dobry trening :)))

poniedziałek, 27 stycznia 2014

DZIEŃ 57.

Freeletics Cardio & Strength
Tydzień 4
Dzień 1


Zacząłem czwarty tydzień zmagań. Dzisiaj poszła na odstrzał Venus. Uwielbiam Venus:))) Nie ma burpees :))) Dodatkowo uczyniłem Situp Max.

Venus - 16:38 PB

Situp Max - 140 / 300s PB

Jestem niezmiernie zadowolony z dzisiejszych zmagań :) Dwa rekordy podczas jednej sesji :) Venus nieźle spompowała klate, ostatnie pushupsy były bardzo wymuszone, aż mnie szczypały mięśnie. Jutro pewnie będą zakwasy.

niedziela, 26 stycznia 2014

DZIEŃ 56. PODSUMOWANIE TYGODNIA 8/3

Freeletics Cardio & Strength
Tydzień 3
Dzień 7



Tydzień minął. Na początku tygodnia byłem bardzo zdeterminowany, gotowy do pobijania kolejnych PB. Czułem moc. Dopadł mnie jednak rotawirus i troszkę się pozmieniało. Dwa dni wycięte z życia treningowego dały mi niezbyt odsapnąć :/ 

Ponownie ruszyłem ostro do boju i w sesji Artemis udało mi się pobić PB :))))

Co się zmieniło podczas tego tygodnia - niewiele, w zasadzie to nić :) 
W niczym nie poprawiłem siły oraz wytrzymałości. Tydzień nie był zły, nie zaliczam go też do tych najlepszych...

Zestaw sesji minionego tygodnia

1. Aphrodite
2. Hades
3. Zeus
4. Artemis
5. Hades, Situp Max

Fotki do porównania.


02.12.2013
 19.01.2014
26.01.2014
Waga - 80 kg

Do wykonania miałem na dzisiaj sesje Hades. Po wczorajszym Artemis było naprawdę ciężko. Bieganie po każdej rundzie mnie dobijało. Spompowany byłem na maxa. Po Hades i 7 minutowym odpoczynku przyszedł czas na Situp Max. Poszło słabo, tylko 113 powtórzeń.

Hades - 21:16

Situp Max - 113 / 300s

Tydzień zaliczony :)))) 

Bałem się, że przez rotawirusa będę musiał powtórzyć cały tydzień.

sobota, 25 stycznia 2014

DZIEŃ 55.

Freeletics Cardio & Strength
Tydzień 3
Dzień 6



Dzisiaj na szczęście w miarę jestem w formie. Dwa dni wypoczynku i to solidnego wypoczynku dały mi nieco sił do zmagań z freeletic. Dzisiaj zaatakowałem Artemis. Szło całkiem przyzwoicie choć myślałem, że choroba odbije się nie małym spadkiem formy. Podczas sesji czułem osłabienie ale nie na tyle, żeby odpuścić czas lub całą sesję. 

Z premedytacją nie sprawdziłem ostatniego czasu Artemis aby nie było zbyt dużej presji podczas treningu :))) Sesja robiona była z pełną mocą, umysł natomiast był nie zmącony :)

Artemis - 24:26 PB

Czyli nie dość, że forma cały czas jest, to jeszcze udało mi się pobić PB :)))

Sesja poszła dość ładnie burpee 40+10, pullups 7x6+4+4, pushups - o mały włos by mi klata nie wystrzeliła (norma przy takiej ilości pushups). Squats całkiem sprawnie 70+40+40. Ostatnia dobijająca seria burpees ponownie mnie sponiewierała 20+15+15, aż do utraty tchu :)))

Super sesja :))))