DON'T STOP WHEN YOU'RE TIRED.
STOP WHEN YOU'RE DONE.

wtorek, 14 stycznia 2014

DZIEŃ 44.

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 2
Dzień 2


Po wczorajszej sesji z Artemis obawiałem się dzisiaj wielkich zakwasów, były ale jakieś takie jakby ich w ogóle nie było. Wystąpiło tylko lekkie zmęczenie mięśni.

Na dziś dzień do wykonania miałem sesję Metis. Szybko, miło i przyjemnie :) Założeniem dzisiejszego treningu było pobicie PB.

Metis - 4:03 PB

Czas jaki udało mi się osiągnąć zakrawa na szaleństwo :))) Wydaje mi się, że ten czas będzie długo nie do pobicia przeze mnie. Chociaż wiem, że jest to do zrobienia gdyż miałem chwilkę na relaks :))))
 
Zamierzałem zrobić jeszcze Situp Max, zrezygnowałem jednak. Jutro Afrodyta - będą situpsy :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

DZIEŃ 43.

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 2
Dzień 1


To co się dzisiaj zdarzyło podczas sesji Freeletics, jest... Nie potrafię znaleźć słów aby oddać, opisać esencje zdarzenia. Ujmę TO jednym słowem  ARTEMIS.
Sponiewierała mnie ta Bogini, Oj sponiewierała :) Do dnia dzisiejszego nie byłem tak zadowolony i szczęśliwy z chwili zakończenia sesji. Zanim trafiłem w przycisk, którym zatrzymuje się stoper minęły jakieś 2 -3 sekundy. Leżałem na salce  pod drabinkami i nie miałem siły się podnieść, ledwo mogłem złapać dech. Leżałem tak sponiewierany, dyszący i zlany potem chyba z 10 minut :))) 
Świetne uczucie - pustka, człowiek nie myśli o niczym, gdyż po prostu mu się nie chce. Wszystkie problemy przestają istnieć, jest tylko tu i teraz.

Artemis - 27:01

Dzisiaj jestem bardzo zadowolony z treningu, naprawdę super sesja :))))) Ostatnie 50 burpees to dopiero jest nieporozumienie...

niedziela, 12 stycznia 2014

DZIEŃ 42. PODSUMOWANIE TYGODNIA 6/1

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 1
Dzień 5


Dzisiaj odpoczywam... 
Od jutra z grubej rury. Artemis :))) 

Z racji tego, że w niedzielę mam dużo więcej czasu na ogarnięcie tematu przenoszę podsumowanie tygodnia z poniedziałków na niedzielę.

Więc, tak... 
Poprzedni tydzień czyli Tydzień 1 Freeletics Cardio & Strength minął. Jest to już ten właściwy 15 tygodniowy płatny program. Tydzień pierwszy bardzo mi się pdobał pod względem sesji jakie wykonywałem. Sesje bardzo pompujące mięśnie i wpływające na siłę. 

1. Venus
2. Pullup Max,  Burpee Max
3. Aphrodite
4. Pushup Max, Burpee Max
5. Dione (sesja się nie odbyła)

Pominąłem jedną sesję Dione (dzisiaj), nie z lenistwa tylko z rozsądku - jeszcze się naskaczę :))) i to już w przyszłym tygodniu:) Gdyby nie dzisiejsza przerwa wyszedłby mi taki Mega Hell Week.
Od jutra zaczynam 2 Tydzień i od razu spotkanie z Artemis 

Fotki do porównania
                                                    02 Grudnia 2013
                                   06 Stycznia 2014
                                  12 Stycznia 2014

Waga - 81 kg

sobota, 11 stycznia 2014

DZIEŃ 41.

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 1
Dzień 4


Dzisiaj sesja z maxami. Na tą sesje zaplanowano Pushup Max oraz Burpee Max. Chciałem zamienić sobie burpees na squatsy, poprostu nie wyobrażałem sobie zrobić burpees po pushupsach :))) 
DON'T COMPLAIN. JUST WORK HARDER :) - w myśl tego hasła zrobiłem jednak burpees :/
 
Pushup Max
1. 56 / 100s PB
   3 min rest
2. 46 / 100s
   3 min rest
3. 48 / 100s
   2 min rest

Burpee Max
1. 67 / 300s PB

Dzisiejsza sesja to jakaś masakra. Burpees po pushupsach, to czyste szaleństwo :))) Klatka jest tak napompowana, że ledwo można robić cokolwiek. Hmmm... Pobiłem PB w obu ćwiczeniach:)))

Jutro w planach Dione, ale zastanawiam się nad pominięciem tej sesji na rzecz dnia wolnego. Rozsądek podpowiada mi jeden dzień wypoczynku. Na poniedziałek przypada mi Artemis :) Następny tydzień to ponownie 5 sesji i to wcale nie lekkich. Wyszedł by mi taki Mega Hell Week :)

piątek, 10 stycznia 2014

DZIEŃ 40.

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 1
Dzień 3
 
 
Dzisiaj od samego rana nie mam energii, jestem zmęczony i nic mi się nie chce robić. Zrobiłem sobie poobiednią drzemkę, nic szczególnego nie wniosła do mojego stanu energetycznego. 
 
Ogólnie jest lipa.

Dzisiaj sesja Afrodyta. Rzuciłem się dzisiaj w ferwor treningu jak dziki :) 
Mimo tej dzikości, nie udało mi się ustanowić nowego PB :( Po pierwszej rundzie zrobionej bez chwili wytchnienia miałem taką nadzieje, niestety gdzieś mi się w trakcie rozjechał czas.

Afrodyta - 23:33
 
Po treningu zmęczony i upocony, ale to norma jeżeli chodzi o sesję z freeletics. Mimo, że nie pobiłem PB jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego treningu :)


czwartek, 9 stycznia 2014

DZIEŃ 39.

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 1
Dzień 2


Zdziwiłem się rano, gdyż po wczorajszej sesji Venus i 200 pushupsach nie zaobserwowałem zakwasów. 

Dzisiejsza sesja polegała na maxach, mianowicie:

Pullup Max
1. 21 / 100s
    4 min rest
2. 21 / 100s
    4 min rest
3. 23 / 100s PB
    2 min rest

Burpee Max
1. 60 / 300s

Podczas wykonywania pullups po 20-tym powtórzeniu opuszczały mnie całkowicie siły. W trzecim maxie determinacja sięgnęła zenitu i wycisnąłem jeszcze dwa dodatkowe powtórzenia. 
Burpee max ramiona po pullups nie chciały mnie słuchać, były jak z drewna, napompowane i ukrwione. 60 powtórzeń, będzie co pobijać :)

środa, 8 stycznia 2014

DZIEŃ 38.

Freeletics Cardio & Strength 
Tydzień 1
Dzień 1

Po dwóch dniach odpoczynku odczuwam niesamowity głód treningu :)


Godzina 22:15
Po dwóch dniach odpoczynku przystąpiłem do właściwego planu treningowego Freeletics Cardio & Strength. Przez następne 15 tygodni będę opisywał, dokumentował poczynania i osiągnięcia związane z powziętym wyzwaniem. 

Miałem w planach odpocząć jeszcze jeden dzień, niestety w związku z napiętym terminarzem treningowym tym tygodniu musiałem (wcale nie musiałem, chciałem, nie mogłem się wręcz doczekać) przystąpić do treningu :)))

VENUS, to ona była sprawczynią dzisiejszego okrutnego sponiewierania. W czwartej rundzie podczas pushups myślałem, że klata mi eksploduje. 200 pompasuw, to nie błaha sprawa. Jackknives, tu okazało się że jestem mocniejszy niż przypuszczałem. Deep Squats, to nadrobiony czas :)) robione jak serie z kałasznikowa.

VENUS, śmiem wysunąć wniosek, że dołączy tak jak ZEUS do grona moich ulubionych sesji freeletics.

VENUS - 20:58

Fajna sesja, podoba mi się. Niesamowicie pompująca mięśnie.